ZGR w Górach Sowich


W ubiegły weekend zakończył się Rajd Elmot oraz Rajd Świdnicki, wszystkie nasze załogi dotarły na metę i co więcej wszystkie ukończyły zawody na podium w klasach. I tak w Rajdzie Świdnickim Robert Kucharczyk z Michałem Dudą zajęli drugie miejsce w klasie N2. Radek Pogan z Tomkiem Tkaczem 3 w klasie A7 oraz 7 w generalce. A w Rajdzie Elmot Jacek Płonka i Paweł Pochroń 3 miejsce w Pucharze Clio Cup.
Tomasz Tkacz:
Dla naszej załogi od początku stał pod znakiem problemów. Niestety przed samym BK auto przestało reagować na pedał gazu, po czym się naprawiło ale nie było pewności czy awaria się nie powtórzy, ponieważ nie ustaliliśmy konkretnej przyczyny. Jak to bywa ze złośliwą "martwą naturą" auto już podczas pierwszego odcinka zaczęło niedomagać - momentami jechało normalnie ale jak obroty spadły poniżej 5 tys. zaczynało przerywać. Przejechaliśmy takim samochodem całą pierwszą pętle a na strefie serwisowej udało się wreszcie zlokalizować luźną wtyczkę i wyglądało na to, że problemy już za nami. Drugą pętle zaczęliśmy już normalnie ale patrząc na ogromną stratę do czołówki postanowiliśmy jechać swoje bez oglądania się na czołówkę. Po drugiej pętli czasy były już lepsze ale jednak nie na tyle dobre aby nas zadowoliły. Na trzecią pętle zmieniliśmy przednie opony z Matadorów na nowe Kumho i próbowaliśmy szukać sekund ale niestety na przedostatnim odcinku urwał nam się silnik z poduszek i zaczęła się walka o dojechanie do mety. Na ostatnim odcinku Radek walczył z uciekającą gałką od biegów bo po dodaniu gazu albo na hamowaniu silnik "biegał jak wściekły" i przy próbie zmiany biegów gałka nigdy nie była na swoim miejscu. Udało nam się przejechać ostatni OS i zostało nam do przejechania ponad 30 km dojazdówki wiedząc już, że mamy wygrane o 0,4 sek, 3 miejsce w klasie. Na nasze szczęście auto z jeszcze urwanym wydechem ale dojechało do samej mety. Rajd ogólnie patrząc na wyniki końcowe wypadł dla nas pozytywnie ale być może dlatego, że nie udało się pojechać żadnego odcinka Rajdu Mazowieckiego wyniki oesowe tego rajdu nie są dla nas satysfakcjonujące i planujemy popracować nad ustawieniem samochodu i myślę, że na Rajdzie Krakowskim będziemy już uzyskiwali czasy w czołówce pucharu.
Robert Kucharczyk:
Rajd ukończyliśmy na dobrym 19 miejscu w klasyfikacji generalnej i 2 miejscu w klasie n-2. Pokonaliśmy wiele załóg w mocniejszych i lepiej przygotowanych samochodach, jednak do pierwszej w klasie hondy nie mogliśmy się podpiąć. Dlatego też nie popadamy w euforię, szykujemy testy samochodu i następne treningi a na trasy powrócimy dopiero w lipcu na Rajdzie Krakowskim. Niestety braki sponsora nie pozwolą nam w tym roku na starty w szutrowych eliminacjach Pucharu Polski . Z powodu braku sponsorów dziękujemy organizatorom i kibicom, którzy tak licznie przybyli na trasy w okolicach Świdnicy. Za dobre przygotowanie samochodu przed rajdem dzięki dla ggcarserwis a za serwis na rajdzie serwisowi Sas-Styła Zapraszamy też na stronę internetową kucharczyk.net.pl gdzie wkrótce będzie można zobaczyć filmik z naszą walką na oesach
Paweł Pochroń:
Był to bardzo wymagający weekend i dla nas i dla naszego auta. 150 km oesowych przebiegł pod znakiem zaciekłej rywalizacji trzech zawodników Pucharu Clio Cup. Przez dwa dni wszyscy docieraliśmy na mety odcinków w odstępie od 1 do 3 sekund nawzajem odbierając sobie prowadzenie w klasie. Nas niestety dopadł pech w połowie ostatniego sobotniego odcinka i niestety spadliśmy na 4 miejsce w dniu pierwszym. Co było o tyle istotne że obydwa dni oddzielnie są punktowane. Po odrabianiu prawie minutowej straty wskoczyliśmy na ostatnim odcinku na 3 miejsce w rajdzie oraz 2 miejsce dnia drugiego. Cały rajd możemy zaliczyć do udanych i bardzo ciekawych. Nie sądziliśmy że walka będzie tak zażarta i wszyscy prze cały rajd będą utrzymywać wysokie tempo a to jest własnie kwintesencja rajdów.