II eliminacja Super Sprint Chorzów


Po przerwanej I el. SuperSprint z powodu katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, chorzowska Delegatura AK Śląskiego zaprosiła zawodników na drugą rundę, na 8 maja. Dodatkowo zawody zostały zintegrowane z otwarciem sezonu przez AK Śląski co przełożyło się na próbę sportową i metę pod katowickim Spodkiem. W sumie miały się odbyć trzy próby, dwie w Chorzowie i jedna w Katowicach.
Na zachętę 50zł wpisowego dla uczestników zawodów z 10 kwietnia. Jednak frekwencja okazała się dosyć niska, przyjechały 32 załogi.
Odcinek na Autodromie skonfigurowano dosyć szybko, bez szykan, przez co średni czas przejazdu oscylował w granicach 1:20s. Ze względu na ilość załóg, a co za tym idzie dosyć szybko zakończone dwa przejazdy, organizator zarządził trzecią rundkę.
Na drugi etap Sprintu zawodnicy pojechali krótką dojazdówką do Katowic. Większość po przybyciu na miejsce się rozczarowała, gdyż ich oczom ukazał się asfaltowy plac z kilkoma pachołkami, wokół których wytyczona była próba rodem sprzed kilku lat. Samochody cierpiały, sypały się taryfy, a organizator… zarządził drugi przejazd „pachołkolandii” ;) W końcu po kilku wersjach, zdecydowano się nie uwzględniać przejazdów Spodka do klasyfikacji SuperSprintu, a jedynie wręczyć puchar dla załogi z najlepszym czasem. Za najszybszy i chyba najefektowniejszy przejazd otrzymała go nasza załoga – Witold Biłek/Krzysztof Karkoszka w Mitsubishi Lancer EVO.
Pod Spodkiem prócz próby sportowej Automobilklub Śląski przygotował kilka atrakcji. Były pokazy caravaningu, ratownictwa drogowego, kartingu, pojazdów zabytkowych. Jednak wszystko było zrobione dosyć skromnie, bez pompy. Pewnie tradycyjnie zabrakło promocji imprezy w mediach czy „na mieście”, zresztą postronnych odwiedzających było bardzo niewielu. Na miejscu aż się prosiło aby ktoś przez głośniki relacjonował przebieg rywalizacji podczas przejazdów.
No cóż, wracając do samego SuperSprintu, a konkretniej jego wyników. Całe podium klasyfikacji generalnej padło łupem naszych reprezentantów w czterołapach. Pierwszej miejsce to załoga Biłek/Karkoszka, drugi był Sebastian Ciosiński, a trzecia załoga to Przemysław Kołodziej/Mariusz Pala. Tak samo wyglądała klasyfikacja klasy szóstej. Czwarty w generalce, pierwszy w klasie czwartej oraz najszybszy w ośce był Sebastian Dwornik w Hondzie Civic IV generacji. W klasie do 1600ccm również startował Krzysztof Karkoszka (Citroen C2) z czwartym wynikiem na mecie.
Klasa trzecia to największa frekwencja i kolejne zwycięstwo załogi Marek Janota/Marta Barczyńska – Fiat CCS, Robert Biegański był szósty swoim Suzuki Swiftem.
Kolejny SuperSprint już 23 maja w Chorzowie.